Społeczeństwo klasowe

Polska jest jednak społeczeństwem klasowym. Chciałem, żeby lekarz sprawdził czy mam tylko grypę czy jednak coś wiecej oraz wypisał zwolnienie do pracy.

Pani z mojej przychodni na NFZ powiedziała, że mogę wpaść do lekarza w środę. Prywatny ubezpieczyciel znalazł mi lekarza na "za dwie godziny". Gdyby sprawa rozbijała się o moje samopoczucie to nie miałbym specjalnych uwag, ale jest szansa, że w środę po prostu nie dostałbym zwolnienia od poniedziałku. Okazuje się, że jako członek uprzywilejowanej klasy mam po prostu lepszy dostęp do zwolnień lekarskich.

Nie mówiąc już o tym, że mam etat i prawo do płatnego chorobowego.

Autor: jb
Tagi: