Systemy dwupartyjne

Jeśli mam wierzyć w jakieś teorie spiskowe, to wierzyłbym w taką:

Mamy partię A, która będzie realizowała neoliberalny program, neoliberalny program jest na dłuższą metę trudny do przyjęcia dla ogółu społeczeństwa, więc należy jakoś zapewnić owej partii ciągłość rządów.

Teraz mamy drugą partię B, która ma program i poglądy tak idiotyczne, że każdy rozsądny człowiek będzie chciał głosować na cokolwiek tylko nie na nich. Poglądy i program partii B są w zasadzie nie istotne, w jendym kraju będzie to religijny fundamentalizm, w innym będą zaczynać wojny bo bóg tak chce, w trzecim będzie to nawoływanie do jawnego komunizmu.

Żeby było jasne celem partii B nie jest wygranie wyborów, a jedynie malowanie partii A jako jedynej rozsądnej alternatywy.

Do pełni szczęścia musimy jeszcze utrudnić wejście innych partii, które mogą mieszać na scenie politycznej:

  • Wysoki próg wyborczy (w niektórych krajach 10%)
  • Nie pokazywanie niszowych partii w mediach
  • Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

A no i kiedy wyborcy wreszcie postanowią że partia A się zużyła, powołuje się partię C, która ma taki sam program jak A.

Podsumowując:

  • W sporze PiS czy PO obie opcje są równie złe.
  • Potrzebna jest trzecia droga (i na pewno nie jest nią partia-z-kropką na początku nazwy)
  • Oni są trzecią możliwością
Autor: jb
Tagi: